Pieczeń świąteczna — jak ją szybko i wygodnie urozmaicić?

Pieczeń świąteczna potrafi stworzyć wyjątkowy klimat obiadu. Nawet wtedy, gdy przygotowujemy posiłek w ekspresowym tempie. Aromatyczna i wyrazista smakuje świetnie solo, jednak dopiero odpowiednie dodatki wydobywają jej pełen charakter. Które z nich sprawdzą się najlepiej, a jednocześnie nie dołożą dodatkowej roboty?

Kluski śląskie — idealny towarzysz pieczeni i sosu

Jednym z pierwszych dodatków, który przychodzi na myśl, gdy wyobrażasz sobie pieczeń świąteczną, są kluski śląskie. Ich delikatna struktura świetnie chłonie sos, a okrągła forma (z charakterystyczną „dziurką” w środku) dodaje elegancji każdemu talerzowi. Jeśli chcesz zachować świąteczny charakter posiłku, to zdecydowanie warto rozważyć tę potrawę.

Kluski śląskie U Jędrusia nie tylko świetnie komponują się z pieczenią, innymi mięsami czy rozmaitymi sosami, ale i oferują szybkość i komfort przygotowania. Nie trzeba iść przy tym na kompromis w kwestii smaku – każdy nasz zestaw został przygotowany ze starannie wyselekcjonowanych składników.

Kopytka — delikatne i miękkie

A może zależy Ci na czymś równie klasycznym, lecz nieco bardziej miękkim i lekkim niż kluski? W tej roli pierwsze skrzypce mogą zagrać kopytka. Mają miękką, przyjemną konsystencję i bardzo dobrze łączą się z sosami — zarówno tymi gęstymi, jak i bardziej delikatnymi.

Kopytka sprawdzą się także wtedy, gdy obiad ma być łagodniejszy w smaku, na przykład dla dzieci. To świetny dodatek, gdy pieczeń jest wcześniej pokrojona na porcje i podana z sosem w osobnym naczyniu. Wtedy każdy może sam dobrać ilość dodatków i stworzyć swoją ulubioną wersję zestawu.

Samodzielne przygotowanie kopytek to czasochłonne zadanie. Na szczęście w wersji od U Jędrusia okazuje się wygodne i szybkie, a efekt – pewny. Wystarczą 2 minuty w garnku lub 3 na patelni, by cieszyć się idealnie ziemniaczanym ciastem z dodatkiem mąki w towarzystwie pieczeni świątecznej.

Placki ziemniaczane – chrupiący konkret

Chrupiące brzegi, delikatny środek i charakterystyczny smak. Placki ziemniaczane świetnie współgrają z mięsem, tworząc bardziej wyrazisty i treściwy zestaw. To propozycja idealna na dni, kiedy pieczeń zostaje z wczoraj i potrzebujesz uzupełnić ją o coś sycącego.

Jeśli w smak Ci placki, ale nie w smak ich samodzielne przygotowywanie — tarcie ziemniaków, mieszanie składników i stanie przy patelni — postaw na gotowe i wygodne rozwiązanie: placki ziemniaczane U Jędrusia.

Ziemniaki – uniwersalny i wielowymiarowy dodatek

Jeden z najpopularniejszych dodatków do pieczeni lub obiadu w ogóle. Możesz je przygotować gotowane na miękko, pieczone (talarki, półksiężyce) czy w formie frytek. Świetnie chłoną sos do pieczeni i uzupełniają smak mięsa podanego z surówką lub gotowanymi warzywami. Ziemniaki pieczone to także dobry wybór na drugi dzień — wystarczy je odgrzać w piekarniku, a odzyskają chrupkość i aromat.

Surówki — świeży akcent do wyrazistego mięsa

Do pieczeni świątecznej najlepiej pasują dodatki, które równoważą jej intensywność. Nie może wśród nich zabraknąć surówki. Warto sięgnąć po:

  • klasyczną marchewkę z jabłkiem – zwłaszcza dla dzieci,
  • czerwone buraczki,
  • kapustę – białą, czerwoną, zasmażaną lub surówkę na jej bazie,
  • ogórki – świeże, małosolne, kiszone.

Ostatecznie wszystko zależy od gustu. Podczas gdy jedni wolą konkretne, ciężkie surówki, inni będą preferowali je w roli łagodnych dodatków.

Jak porcjować pieczeń, by starczyła na dwa dni?

Powiedzieliśmy już sobie, z czym podać pieczeń. Pora powiedzieć, jak ją przechowywać, by starczyła na całe święta. Jednym z jej największych atutów jest bowiem fakt, iż sprawdza się i „na świeżo”, i następnego dnia.

Jednym z fundamentów sukcesu jest odpowiednie porcjowanie. Najlepiej od razu podziel ją na plastry – równe, średniej grubości kawałki, które łatwo podgrzać i połączyć z dodatkami. Tak przygotowane mięso może pozostać w lodówce nawet na drugi dzień.

Dobrym pomysłem jest umieszczenie poporcjowanej pieczeni świątecznej w pojemniku razem z częścią sosu. W takiej formie mięso nie wyschnie i zachowa pełnię smaku. Sprawdzi się jako baza do szybkiego obiadu: jednego dnia z kluskami, drugiego z plackami albo kopytkami.

Przechowywanie — 3 proste zasady

  1. Przechowuj pieczeń w lodówce – najlepiej w szczelnym pojemniku, razem z częścią sosu, który zapobiegnie wysychaniu mięsa
  2. Nie pozostawiaj mięsa poza temperaturą chłodniczą dłużej niż to konieczne.
  3. Jeśli chcesz przewieźć mięso ze sobą (np. wybierając się w odwiedziny), to najlepiej odpowiednio je zapakuj i przechowuj w torbie termicznej, lodówce turystycznej itp.