Przekąski na święta, które uratują Twój czas

Grudzień niesie ze sobą obietnicę odpoczynku, spotkań w gronie najbliższych i tej specyficznej, magicznej atmosfery, na którą czeka się przez cały rok. Z drugiej strony, poprzedzające tygodnie mogą przypominać wyścigiem z czasem.
Listy zakupów pęcznieją, harmonogram porządków zdaje się nie mieć końca, a planowanie menu potrafi spędzić sen z powiek. Często wpadamy w pułapkę perfekcjonizmu, starając się przygotować każde danie od podstaw, jednak w przypadku niektórych z nich - zwłaszcza szybkich przekąsek - możemy poratować się gotowymi daniami chłodzonymi.

Wytrawne klasyki w nowej odsłonie

Gdy myślimy o świątecznym stole, zazwyczaj przed oczami stają nam główne dania: karp, pierogi czy barszcz. Jednak równie istotne są mniejsze dania, które wypełniają czas między głównymi posiłkami, stanowią uzupełnienie kolacji, lub po prostu pojawiają się na stole kiedy odwiedzają nas goście. Planując tegoroczne menu, warto postawić na sprawdzone przekąski na święta. 

Szczególne miejsce na stole zajmują paszteciki z kapustą i grzybami. Złociste, puszyste ciasto skrywające aromatyczny farsz to klasyka gatunku. Choć zazwyczaj serwuje się je jako dodatek do czystego barszczu czerwonego – tworząc duet idealny na rozgrzanie w mroźny wieczór – świetnie sprawdzają się również solo. Można je podgrzać w piekarniku tuż przed przyjściem gości, by aromat grzybów i kapusty wypełnił dom. Ich zaletą jest uniwersalność – pasują zarówno do uroczystej kolacji, jak i luźniejszego spotkania ze znajomymi.

Ciekawym, choć mniej oczywistym pomysłem na przekąskę, mogą być kopytka. Zazwyczaj kojarzone z daniem obiadowym, po odpowiednim przygotowaniu zyskują zupełnie nowe oblicze. Wyobraźmy sobie kopytka podsmażone na złoto na maśle, posypane świeżymi ziołami lub skwarkami, serwowane w małych miseczkach. Ich delikatna struktura i sycący charakter sprawiają, że znikają ze stołu błyskawicznie. Co więcej, stanowią doskonałą bazę do dalszych eksperymentów kulinarnych.

Słodkie akcenty z nutą cynamonu

Święta to nie tylko wytrawne smaki, ale także, a może przede wszystkim, królestwo słodkości. Zimą nasz organizm naturalnie domaga się dań, które otulają ciepłem i zapachem korzennych przypraw. Cynamon, goździki, wanilia – to aromaty, bez których trudno wyobrazić sobie grudzień. Zamiast piec kolejne ciasto, można sięgnąć po gotowe rozwiązania wpisujące się w ten klimat.

Doskonałym przykładem są naleśniki z jabłkami i cynamonem. Połączenie słodko-kwaśnych jabłek z rozgrzewającym cynamonem to kompozycja, która natychmiast przywodzi na myśl zimowe wieczory. Takie naleśniki można podać w formie deseru po obiedzie, ale równie dobrze sprawdzą się jako słodka przekąska do kawy czy herbaty z goździkami. Wystarczy je lekko podsmażyć na maśle, by ciasto stało się chrupiące, a wnętrze gorące i aromatyczne. Można je dodatkowo oprószyć cukrem pudrem lub podać z kleksem kwaśnej śmietany, co przełamie słodycz nadzienia.

Wspomniane wcześniej kopytka również mogą stać się bazą do deseru nawiązującego do świątecznych tradycji. W wielu regionach Polski jada się kluski z makiem. Wykorzystując gotowe kopytka, możemy błyskawicznie przygotować współczesną interpretację tego dania. Wystarczy wymieszać je z masą makową, miodem i bakaliami – orzechami włoskimi, rodzynkami czy migdałami. To ekspresowy sposób na przemycenie tradycyjnych smaków w formie, która nie wymaga zagniatania ciasta na makaron czy wielogodzinnego gotowania maku.

Kreatywne wykorzystanie prostych składników

Idealną bazą do kulinarnych kreacji są naleśniki solo. Ich neutralny smak i elastyczna struktura otwierają drzwi do nieskończonej liczby kombinacji. Oryginalną propozycją na świątecznym stole mogą być tzw. ślimaczki naleśnikowe. Jak je przygotować? Wystarczy posmarować naleśnik ulubionym serkiem, ułożyć na nim plastry wędzonego łososia, posypać koperkiem lub kaparami, a następnie ciasno zwinąć i pokroić na dwucentymetrowe kawałki. Powstaje w ten sposób bardzo elegancka przekąska.

Innym wariantem jest farsz grzybowy lub szpinakowy – po zwinięciu i pokrojeniu, takie roladki można krótko zapiec pod beszamelem lub serem żółtym. To doskonała alternatywa dla klasycznych krokietów, lżejsza i bardziej poręczna dla gości, którzy chcą spróbować wielu potraw po trochu. Możliwość przygotowania takich przekąsek wcześniej i przechowania ich w lodówce do momentu podania to kolejny atut. Wykorzystanie gotowych naleśników eliminuje najbardziej pracochłonny etap - smażenie - i pozwala skupić się wyłącznie na komponowaniu smaków i dekoracji.

Podsumowanie

W ferworze świątecznych przygotowań łatwo zapomnieć, że jedzenie ma być tłem dla spotkań, a nie głównym i jedynym celem świąt. Wybór gotowych dań czy półproduktów, takich jak paszteciki, kopytka czy naleśniki, nie jest drogą na skróty w negatywnym tego słowa znaczeniu. Jest to raczej przejaw pragmatyzmu i szacunku dla własnego czasu oraz energii. Dzięki temu, zamiast stać nad stolnicą, można poświęcić ten czas na rozmowę z rodziną, zabawę z dziećmi czy po prostu chwilę wytchnienia z książką.