Co zrobić, żeby olej nie pryskał, a kuchnia pozostała czysta?
Rozgrzewasz patelnię, dolewasz oleju, a potem wrzucasz na nią ulubioną potrawę i… trach! Wszystko syczy, pryska dookoła, a Ty już masz w głowie szorowanie kuchenki i blatu. Bywa też, że nagle z bólem zabierasz rękę, na którą prysnęły gorące krople. Tego wszystkiego da się jednak uniknąć. Sprawdź, co zrobić, żeby olej nie pryskał, a Twoja kuchnia nie wyglądała jak kulinarne pobojowisko.
Dlaczego olej pryska na patelni podczas smażenia?
Wiele osób może szukać winowajcy w samym oleju, np. jego złej jakości. W rzeczywistości za pryskający olej odpowiedzialna jest woda. Gdy jej krople trafiają do bardzo gorącego tłuszczu, błyskawicznie zamieniają się w parę a ta gwałtownie zwiększa swoją objętość, wypychając olej na zewnątrz. Stąd zresztą bierze się charakterystyczne syczenie i drobne krople lecące na wszystkie strony.
Skąd jednak bierze się ta woda? Najczęściej z samych produktów. Nawet jeśli wydają ci się suche, to na ich powierzchni często znajduje się wilgoć. Czasami wystarczy też, że patelnia została niedokładnie wytarta po myciu i tłuszcz został wlany na jeszcze lekko mokrą powierzchnię.
Co więcej, niektóre potrawy „pryskają” bardziej niż inne. Należą do nich dania w panierce, np. kotlet drobiowy, kotlet de volaille czy krokiety, ale i np. placki ziemniaczane, pierogi lub burgery warzywne. Podczas smażenia z wnętrza potrawy wydziela się para wodna reagująca z gorącym olejem, w efekcie czego pojawia się głośne syczenie i kilka tłustych plam więcej na kuchence.
Skąd jednak bierze się ta woda? Najczęściej z samych produktów. Nawet jeśli wydają ci się suche, to na ich powierzchni często znajduje się wilgoć. Czasami wystarczy też, że patelnia została niedokładnie wytarta po myciu i tłuszcz został wlany na jeszcze lekko mokrą powierzchnię.
Co więcej, niektóre potrawy „pryskają” bardziej niż inne. Należą do nich dania w panierce, np. kotlet drobiowy, kotlet de volaille czy krokiety, ale i np. placki ziemniaczane, pierogi lub burgery warzywne. Podczas smażenia z wnętrza potrawy wydziela się para wodna reagująca z gorącym olejem, w efekcie czego pojawia się głośne syczenie i kilka tłustych plam więcej na kuchence.
Co zrobić, żeby olej nie pryskał?
Pierwsza i najprostsza zasada brzmi: sucha patelnia to spokojne smażenie. Zanim więc wlejesz na nią olej, upewnij się, że została dokładnie wytarta. Nawet niewielka ilość wody potrafi sprawić, że tłuszcz zacznie pryskać zaraz po rozgrzaniu.
Podobnie warto postąpić z samymi produktami. Jeśli wyjmujesz coś z lodówki, dobrze jest na chwilę osuszyć powierzchnię ręcznikiem papierowym. Dzięki temu na patelnię trafi mniej wilgoci, a tłuszcz będzie zachowywał się znacznie spokojniej.
Kolejna sprawa to temperatura smażenia. Zbyt gwałtowne rozgrzewanie oleju może sprawić, że reakcja z wilgocią będzie bardziej dynamiczna. Lepiej więc dać patelni chwilę, aby tłuszcz rozgrzał się stopniowo.
Pomaga również zachowanie odpowiedniej ilości tłuszczu. Zbyt cienka warstwa oleju może nagrzewać się bardzo szybko i nierównomiernie. Z kolei jego nadmiar zwiększa ryzyko pryskania przy każdym ruchu na patelni.
Jeśli mimo wszystko olej potrafi czasem „strzelić”, dobrym rozwiązaniem jest pokrywka lub specjalna siatka przeciw pryskaniu. Taki drobny kuchenny gadżet potrafi naprawdę sporo zmienić – szczególnie wtedy, gdy smażysz coś w większej ilości tłuszczu.
Jak widzisz, żeby olej nie pryskał, wystarczy kilka drobnych nawyków. Osuszona patelnia, spokojne rozgrzewanie tłuszczu i odrobina uwagi sprawiają, że smażenie staje się dużo przyjemniejsze.
Podobnie warto postąpić z samymi produktami. Jeśli wyjmujesz coś z lodówki, dobrze jest na chwilę osuszyć powierzchnię ręcznikiem papierowym. Dzięki temu na patelnię trafi mniej wilgoci, a tłuszcz będzie zachowywał się znacznie spokojniej.
Kolejna sprawa to temperatura smażenia. Zbyt gwałtowne rozgrzewanie oleju może sprawić, że reakcja z wilgocią będzie bardziej dynamiczna. Lepiej więc dać patelni chwilę, aby tłuszcz rozgrzał się stopniowo.
Pomaga również zachowanie odpowiedniej ilości tłuszczu. Zbyt cienka warstwa oleju może nagrzewać się bardzo szybko i nierównomiernie. Z kolei jego nadmiar zwiększa ryzyko pryskania przy każdym ruchu na patelni.
Jeśli mimo wszystko olej potrafi czasem „strzelić”, dobrym rozwiązaniem jest pokrywka lub specjalna siatka przeciw pryskaniu. Taki drobny kuchenny gadżet potrafi naprawdę sporo zmienić – szczególnie wtedy, gdy smażysz coś w większej ilości tłuszczu.
Jak widzisz, żeby olej nie pryskał, wystarczy kilka drobnych nawyków. Osuszona patelnia, spokojne rozgrzewanie tłuszczu i odrobina uwagi sprawiają, że smażenie staje się dużo przyjemniejsze.
Jak smażyć dania gotowe, żeby kuchnia pozostała czysta?
Patelnię w kuchni wykorzystujemy najczęściej do smażenia surowego mięsa, warzyw, jajek, placków czy naleśników. Stanowi też przydatne narzędzie w kontekście podgrzewania gotowych dań. U Jędrusia ten sposób obróbki termiczne polecany jest m.in. w kontekście krokietów oraz naleśników. Co zrobić, by po wyjęciu potrawy z opakowania i przełożenia na patelnię, olej nie pryskał?
Po pierwsze: warto zadbać o dobrze rozgrzaną, ale nie przegrzaną patelnię. Gdy tłuszcz osiągnie odpowiednią temperaturę, potrawy zaczną się smażyć równomiernie, a wilgoć nie będzie powodować gwałtownych reakcji. Wkładanie krokietów czy naleśników na zimny olej sprawi, że się nie usmażą, a zamiast tego nasiąkną tłuszczem, przez co nie można liczyć na chrupkość.
Po drugie: dobrym pomysłem bywa smażenie w niewielkich partiach. Jeśli patelnia jest przepełniona, trudno kontrolować temperaturę i ruch potraw podczas smażenia. Wtedy łatwo o przypadkowe rozchlapanie oleju przy przewracaniu.
Po trzecie: w przypadku krokietów ważne jest obracanie na patelni. Najlepiej robić to szeroką łopatką lub spokojnym ruchem, nie przesuwając energicznie porcji po powierzchni tłuszczu. Dzięki temu olej pozostaje na patelni, a nie na blacie, a krokiety zyskują chrupiącą skórkę i ciepły, soczysty farsz. Więcej na temat właściwej obróbki termicznej tego dania dowiesz się z tego tekstu: Jak podgrzać krokiety? Sprawdź nasze porady
Podobnie jest z naleśnikami. Najlepiej smażyć je na umiarkowanie rozgrzanej patelni i obracać dopiero wtedy, gdy jedna strona dobrze się zetnie. Praktyczne wskazówki na temat odpowiedniej obróbki termicznej naszych naleśników znajdziesz w tekście: Jak podgrzać naleśniki?
Po pierwsze: warto zadbać o dobrze rozgrzaną, ale nie przegrzaną patelnię. Gdy tłuszcz osiągnie odpowiednią temperaturę, potrawy zaczną się smażyć równomiernie, a wilgoć nie będzie powodować gwałtownych reakcji. Wkładanie krokietów czy naleśników na zimny olej sprawi, że się nie usmażą, a zamiast tego nasiąkną tłuszczem, przez co nie można liczyć na chrupkość.
Po drugie: dobrym pomysłem bywa smażenie w niewielkich partiach. Jeśli patelnia jest przepełniona, trudno kontrolować temperaturę i ruch potraw podczas smażenia. Wtedy łatwo o przypadkowe rozchlapanie oleju przy przewracaniu.
Po trzecie: w przypadku krokietów ważne jest obracanie na patelni. Najlepiej robić to szeroką łopatką lub spokojnym ruchem, nie przesuwając energicznie porcji po powierzchni tłuszczu. Dzięki temu olej pozostaje na patelni, a nie na blacie, a krokiety zyskują chrupiącą skórkę i ciepły, soczysty farsz. Więcej na temat właściwej obróbki termicznej tego dania dowiesz się z tego tekstu: Jak podgrzać krokiety? Sprawdź nasze porady
Podobnie jest z naleśnikami. Najlepiej smażyć je na umiarkowanie rozgrzanej patelni i obracać dopiero wtedy, gdy jedna strona dobrze się zetnie. Praktyczne wskazówki na temat odpowiedniej obróbki termicznej naszych naleśników znajdziesz w tekście: Jak podgrzać naleśniki?